Hej!
Dzisiaj drugi wpis ze zdjęciami z mojego instagramu [klik]. Nie działo się ostatnio zbyt wiele...
Trochę się poobijałam bo ileż można pisać pracę licencjacką? Cieszę się, że już prawie ją kończę. Trochę, żeby odreagować... coś tam w kuchni działałam. Kawa za kawą... W między czasie powstało kilka par kolczyków na Odskocznię [klik]... Miałam ten post wrzucić wczoraj, bo w planach mam publikować tą serię przynajmniej dwa razy w miesiącu, w nedziele. Ale myślę, że jeden dzień zwłoki nie zrobi aż tak wielkiej różnicy.
***
Wracam do domu a tu taki piękny tulipanek na mnie czeka. Takie skromne niespodziewajki cieszą najbardziej. :))
***
Wiosna! i ten przyjemny, lekki i ciepły wiaterek...
***
Pierwszy raz robiłam grube pancakes'y. Wyszły mega pyszne, a przepis świetnie się sprawdził. Do tego ciepła kawka, ulubiony serial i poranek udany. :)
***
W oczekiwaniu na tramwaj... <3
***
Listonosz był. Przesyłkę z zamówionymi półfabrykatami dostarczył. Będzie dużo nowych wzorów bransoletek na Odskoczni...
***
... ale zanim tak poszalejemy, powstało kilka par kolczyków...
/ work in progress /
***
Ulubiony obiad dla mojego ulubionego Solenizanta <3
Kurczak w curry z papryką i pieczarkami.
***
Pogoda w weekend majówkowy nie rozpieszczała. Natomiast w niedziele było całkiem ładnie. :)
***
"Perfekcyjny" poniedziałek... czyli ostatni moment na zapamiętanie czegoś ważnego przed egzaminem językowym...
Jak tam Wasz weekend minął? Pogoda dopisała,czy tak jak we Wrocławiu padało?
Jeśli robicie posty tego typu koniecznie zostawcie linki do nich. :)
Pozdrawiam.
Takie skromne niespodziewajki bez szczególnej okazji cieszą najbardziej ;)
Takie skromne niespodziewajki bez szczególnej okazji cieszą najbardziej ;)
Takie skromne niespodziewajki bez szczególnej okazji cieszą najbardziej ;)



























